AdamKnight
Komentarze do artykułów: 1649
Jakiekolwiek są ziemie, prawda jest tylko jedna.
@mnimitz, dzięki za odpowiedź! Oczywiście można to tak interpretować. Ja z kolei nigdy do lekarza nie chodzę z chorobami grypopodobnymi, więc mnie w żadnej statystyce nie ma. W każdym razie po coś @tezet te statystyki przywoływał i wydaje mi się, że jego intencją było wykazać jak bardzo dużo jest przypadków grypy (w przeciwieństwie do Ciebie, który te statystyki, być może słusznie, umniejszasz) i że nikt z tego powodu nie panikuje. Moim zdaniem taką argumentacją strzela sobie w kolano. I tego nie rozumiem. Jeśli zaś chodzi o Twoje rozumowanie, jest jeszcze czynnik izolacji, który to czynnik trzeba wziąć pod uwagę, bo jednak się izolujemy i ma to ogromny wpływ na rozprzestrzenianie się zarazy. Pojawia się więc pytanie, jakie byłyby liczby, gdyby świat nic sobie z tego wirusa nie robił i funkcjonowalibyśmy normalnie jak zawsze.
@tezet, bazując na danych, które przedstawiłeś, otrzymujemy, że w poprzednim sezonie grypowym (od 1 września 2018 r. do 7 kwietnia 2019 r.) na grypę zmarło około 0,004 % zakażonych. Z danych na temat koronawirusa wynika natomiast, że na tę chwilę w Polsce zmarło 5 % zakażonych na tego wirusa. Widzisz jakąś różnicę? Prawdopodobnie nie doczekam się odpowiedzi od Ciebie, ale może ktoś inny wytłumaczy mi, o co chodzi takim ludziom.
Masz rację, Grażyna, nie mogą tych nadajników założyć pod pretekstem zwykłej konserwacji lamp czy przy okazji wymiany żarówek, bo ludzie bardziej inteligentni tacy jak ja i Ty od razu by się połapali. Trzeba było dopiero wymyślić taką akcję z oszczędnością. Dzięki temu się nie połapiemy... Yyy, zaraz, wróć, właśnie że się połapiemy, bo jesteśmy jeszcze bardziej inteligentni! Ha! Zdrawiam brzmi jakoś tak dziwacznie. Jak myślisz, można używać zamiast tego formy np uzdrawiam?
Owszem, 25 grudnia jest Boże Narodzenie, ale Zmartwychwstanie jest na wiosnę, wiec czemu tak wszystko mieszasz, Elwisie?
Dzięki, Grażyna, za ten link. Myślę, że kto się jeszcze nie przekonał, po obejrzeniu tego filmiku zgodzi się z nami.
@tezet, Limanowa to zawsze było miasto, czy Ci się to podoba czy nie. Małe niemałe, brzydkie niebrzydkie, ale miasto. Przykro mi, że nie możesz się z tym faktem pogodzić.
Powoli zaczynam się zgadzać z Grażyną. Ludzie! Kto o zdrowych zmysłach mógłby uważać, że majstrowanie przy latarni w słoneczny dzień nie wzbudzałoby podejrzeń! Wszak po co komu latarnie w słoneczny dzień! Potrzebna jest zatem noc i dopiero wtedy będzie można wyłączyć światła uliczne. Potrzebna jest noc, żeby w czasie największego spokoju brzydcy panowie mogli swobodnie montować w latarniach brzydkie nadajniko-odbiorniki. Pomyślcie: będą to robili pod osłoną nocy, prawdopodobnie z noktowizorami (tfu), żeby po ciemku nikt nie wykrył jak brzydkie są to urządzenia. Niechby się przypadkiem napatoczył zabłąkany przechodzień z latarką, a zastanie... lepiej nie mówić! Życzę wszystkim dobrego dnia! Pozdrowiłbym, ale coś mi się to słowo nie podoba, więc wolę dmuchać na zimne.
No to może latarnie z fotokomórką?
@papuas, pewnie, że więcej mniejszych sal to rozwiązanie bardziej funkcjonalne, ale bez przesady, w Limanowej powinna być chociaż jedna właśnie taka duża sala. I tu nawet nie ma o czym dyskutować, serio. Noo, chyba, że świat już nigdy nie będzie taki sam jak kiedyś i wciąż będziemy się bali zbliżyć do drugiego człowieka. Ale bądźmy dobrej myśli.
Te "zacieki" kojarzą mi się z ociekającą krwią. Dobra scenografia dla horrorów! Czemu nie ;)
Budynek niesamowicie stracił na swojej urodzie po dokonanej niegdyś termomodernizacji. Te infantylne styropianowe imitacje może są modne wśród nowobogackich właścicieli dworków jednorodzinnych, ale zabytkom nie przystoi taki kostium. Wierzę w dobry smak nowego właściciela.
@burmistrz85, cena zależna od ilości śmieci ma ten jeden, ale bardzo ogromny minus. Wiadomo jaki. Na razie jest to nie do przeskoczenia.
Ach te stare kamienice, a szczególnie renesansowe domy towarowe.
Wasylis, w sumie to sam nie wiem, o co Ci chodziło z tymi 10 przykazaniami. Czemu akurat JE przywołałeś? Przecież już pierwsze przykazanie mówi o tym, że najważniejszy w Twoim życiu ma być Bóg. No ale po co miałby być najważniejszy i co miałoby to oznaczać? A drugie przykazanie? A trzecie? Chyba że rzuciłeś to tak zupełnie luźno na zasadzie, że spoko, gdyby ludzie tego przestrzegali, bo tak się złożyło, że większość z tych przykazań jest po prostu praktyczna i uniwersalna.
Nie rozumiem, o co Ci chodzi...
Wasylis, czyli wg Ciebie Bogu w tym samym stopniu zależy na człowieku, jak na drzewie, trawie, czy chociażby na innym roślinom które także żyją dzięki Jego sile? No dobrze, to żyjmy sobie tak, jak wszystko sobie żyje, tylko że przy takim założeniu im bardziej skomplikowany czyjś rozum, to na więcej może sobie pozwolić i niekoniecznie musi to być zawsze dobro. Trzeba się z tym liczyć. W kwestii 10 przykazań pierwsze trzy odnoszą się do konkretnego Boga. Właściwie wszystkie 10 są związane z konkretną religią/religiami. Dlaczego miałyby być one ważne dla Ciebie?
Wasylis, z jednej strony pytasz, po co Bóg miałby grać w mikroskopijne gierki we Wszechświecie, a później twierdzisz, że ten sam Bóg dał człowiekowi rozum, zrobił mu prezent, mało tego - zrobił to w konkretnym celu, żebyśmy się rozwijali. Czy to nie jest już gierka w Twoim mniemaniu?
Czy Ty, @jurk, jesteś prorokiem jakimś?
Pomijając kwestię religii oraz Boga, pytanie jest takie: czy można zgodnie z prawem w Polsce zamordować drugiego człowieka? Zakładając, że dziecko - chociaż w ciele kobiety, chociaż chore, chociaż z gwałtu - jest człowiekiem, to logiczne jest, że aborcja powinna być w świetle prawa zakazana.