Założyli wadliwe okna – spółdzielnia umywa ręce
Kilka lat temu Grodzka Spółdzielnia Mieszkaniowa wymieniała okna w blokach przy ulicy I Brygady. Okazało się, że okna zamontowane w mieszkaniu Anny Lisowskiej są o 5 centymetrów za małe. Mimo, że upłynęło już tyle czasu, właścicielka domaga się wymiany stolarki okiennej lub odszkodowania.
– W 2010 roku dostałam od spółdzielni nowe okna, za które zapłaciłam. Poprzednie, drewniane, miały wypaczoną stolarkę. Plastikowe miały być tańsze i szczelniejsze. Cieszyłam się, nie przypuszczałam, że coś będzie z nimi nie tak, nie miałam pojęcia, że dostanę jeszcze gorszy bubel – opowiada pani Anna, w mieszkaniu której zamontowano okna o 5 centymetrów mniejsze, niż okienne otwory. Zarówno pomiarów jak i montażu dokonała firma Goran z Białej Niżnej pod Grybowem w ramach prac świadczonych dla Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
- Co roku musimy z mężem uszczelniać okna, bo „przeciągają”, zatykamy je też watą. W mieszkaniu jest niesamowita wilgoć. Na wiosnę wyciągam z szafy wilgotne rzeczy. Poza tym zaczyna się tworzyć grzyb - żali się Anna Lisowska cierpiąca na stwardnienie rozsiane. Jej stan zdrowia się pogarsza. Właścicielka feralnych okien toczy spór z Grodzką Spółdzielnią Mieszkaniową i żąda wymiany stolarki okiennej, która miałaby kosztować 3650 zł.
Fakt, że okna są za małe, stwierdziła komisja ze spółdzielni, kilkakrotnie badająca sprawę. Zaleciła uszczelnienie wewnętrzne i zewnętrzne zamontowanych okien poprzez wymianę pianki poliuretanowej. Uszczelnienie mają także zapewniać drewniane listy przybite gwoźdźmi. Obecnie listwy odpadają. – To jest to samo, co mam w tej chwili, to nie załatwi sprawy. Kto to widział, żeby w naszych czasach listwy były poprzybijane zwykłymi gwoźdźmi? – irytuje się pani Anna, która składała całe mnóstwo skarg, zażaleń i zawiadomień. Również na jej zlecenie wykonano dwie niezależne ekspertyzy budowlane.
W ekspertyzie wykonanej przez Zbigniewa Dobosza, stwierdzono „niedoszczelnienie parapetów, ościeży, podokienników, uszkodzoną elewację na balkonie, uszkodzone szpalety”. Przeglądu okien dokonał także Józef Kupnicki. W protokole sporządzonym 20 września 2012 roku czytamy, że: „Wykonanie złego pomiaru i nie rozpoznanie sytuacji jaka zaistnieje po wymontowaniu starego okna i montażu nowego doprowadziła do tego, że piankę montażową widać od środka mieszkania w kolo ościeżnicy (pianka nie jest ciągła) i nie została ona przykryta masą tynkarską tylko listwami maskującymi przybitymi gwoździami, co karygodnie odbiega od sztuki budowlanej”. Zarząd Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej nie zgodził się z tą opinią, argumentując, że dokonała jej osoba „nieposiadająca pełnych uprawnień do wykonywania takiego opracowania”. Tymczasem pani Anna przedłożyła dokument zaświadczający, że Józef Kupnicki jest członkiem Małopolskiej Izby Inżynierów Budownictwa. – Nikt nie bierze tego pod uwagę – żali się.
Właścicielka mieszkania przy ulicy I Brygady interweniowała u posła Arkadiusza Mularczyka, posła Piotra Naimskiego oraz u senatora Stanisława Koguta. – Senator mówił, że mam rację. Niestety, nie pomógł mi. Poseł Mularczyk radził szukać pomocy u adwokatów – opowiada.
Anna Lisowska sprawą zainteresowała Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, który w 2013 roku uznał jej zgłoszenia o usterkach za zasadne, jednak z zaznaczeniem, że nieprawidłowo zamontowana w mieszkaniu stolarka okienna nie stanowi zagrożenia dla konstrukcji budynku. Tym samym rozstrzygnięcie sprawy nie leży w gestii Inspektoratu. Za wadliwie zamontowane okna odpowiedzialność ponosi firma – stwierdził jednoznacznie. Polecił rozstrzyganie sporu przed właściwym sądem cywilnym. I sprawa do sądu trafiła. Sprawa miała być załatwiona polubownie, ale ostatecznie ugody nie zawarto. 4 czerwca zeszłego roku uznano w sądzie, że „ugoda tej treści naruszałaby regulamin wymiany stolarki”.
Anny Lisowskiej nic nie jest jednak w stanie przekonać. Zdeterminowana grozi, że powiadomi o sprawie TVN – Jestem skołowana, znikąd pomocy. To zwyczajne państwo w państwie – dodaje z mocą. Dlaczego jednak ponownie nie zdecyduje się na dochodzenie swoich praw na drodze sądowej? – Jak iść do sądu, skoro pracują tam córki i żony pracowników spółdzielni? – pyta. – Nie ma szans, żeby coś załatwić. Skoro spółdzielnia zawiązała umowę z daną firmą, to dlaczego pozwoliła na takie rzeczy? Poza tym jestem schorowana, chodzenie po sądach byłoby dla mnie dużym utrudnieniem… Czasem już nie mam na to wszystko siły… - mówi ze łzami w oczach.
Grodzka Spółdzielnia Mieszkaniowa zajęła już jednak nieodwołane stanowisko w tej sprawie.
Kierownik Zespołu Administracji Budynków Nr 5 (ZAB) Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Kazimierz Ruchała przysłał bowiem wyjaśnienie, przedkładane pani Annie nie po raz pierwszy. Oto jego treść:
„Pierwsza wymiana stolarki okiennej w mieszkaniu Pani Anny Lisowskiej miała miejsce w roku 2004, były to okna drewniane, wykonane i zamontowane przez Firmę Stolbud „Pruszyński” sp. z o.o. z Białej Niżnej, która wygrała przetarg na dostawę i wymianę stolarki okiennej zasobach Grodzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej. W roku 2009, czyli pięć lat po wymianie, pani Anna Lisowska zgłosiła reklamację zamontowanej stolarki kwestionując ich szczelność. Ponieważ okres gwarancji upłynął Firma Stolbud odrzuciła reklamację. W roku 2010 właścicielka mieszkania w dalszym ciągu kwestionowała szczelność wymienionej stolarki. W tym samym roku w porozumieniu z Zarządem GSM wykonawca ponownie nieodpłatnie wymienił stolarkę drewnianą na PCV w mieszkaniu Pani Anny Lisowskiej Wymiana została potwierdzona bez żadnych uwag przez Właścicielkę mieszkania w protokole z listopada 2010 roku. W roku 2011 Pani Anna Lisowska ponownie reklamuje zamontowaną stolarkę. Podczas wizji lokalnej z udziałem Wykonawcy w dniu 19.09.2011 r. ustalony został zakres usterek a mianowicie; uzupełnienie uszczelnienia na zewnątrz i wewnątrz wokół wymienionej stolarki. Ustalony został również termin wykonania niedoróbek. Mimo dwukrotnego przyjazdu Wykonawcy w celu usunięcia usterek Pani Lisowska odmówiła wykonania jakichkolwiek prac. W dniu 13.12.2012 r. odbył się kolejny przegląd zamontowanej stolarki w mieszkaniu przy ul. I Brygady 32/23 z udziałem przedstawicieli Rady Członkowskiej ZAB 5, kierownika oraz inspektora nadzoru GSM. W komisji dokonującej przeglądu brały udział dwie osoby posiadające odpowiednie uprawnienia budowlane. Komisja potrzymała stanowisko wyrażone w protokołach z dnia 03.10.2012 r. oraz 24.10.2011 r., jak również w protokołach reklamacyjnych z dnia 18.02.2012 r. i 19.09.2011 r. Komisja uznała za zasadne wykonanie ponowne uszczelnienia zewnętrznego i wewnętrznego zamontowanej stolarki oraz przyklejenie listew maskujących. Wymieniona stolarka jest o typowych wymiarach. Komisja uznała za bezzasadne żądanie Pani Anny Lisowskiej ponownej wymiany stolarki.
Firma, która dokonała montażu była gotowa do wykonania niedoróbek stwierdzonych w protokołach. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w piśmie z dnia 10.01.2013 r. nie zajął żadnego stanowiska w sprawie nieprawidłowości w montażu stolarki okiennej w mieszkaniu Pani Anny Lisowskiej.
Pismem z dnia 05.02.2014 r. Pani Anna Lisowska została poinformowana, że żądanie ponownej trzeciej wymiany stolarki okiennej uważamy za bezzasadne. Dalsza korespondencja w tej sprawie trwająca od 2011 roku niewnosząca nic nowego pozostanie bez odpowiedzi /art. 239 KPA/.”
Kazimierz Ruchała zaznaczył, że nie ma w tej sprawie nic więcej do dodania.
Artykuł 239 głosi, że: „W przypadku gdy skarga, w wyniku jej rozpatrzenia, została uznana za bezzasadną i jej bezzasadność wykazano w odpowiedzi na skargę, a skarżący ponowił skargę bez wskazania nowych okoliczności – organ właściwy do jej rozpatrzenia może podtrzymać swoje poprzednie stanowisko z odpowiednią adnotacją w aktach sprawy”.
Zapis artykułu jest jasny, ale czy naprawdę nie da się pomóc pani Annie? Jej choroba postępuje… Do sprawy będziemy wracać.
Może Cię zaciekawić
Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
W opublikowanym w sobotę liście do wiernych metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przytoczył wiadomość otrzymaną nad ranem od arcybiskupa ki...
Czytaj więcejWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
W niedzielę odbędzie się 34. Finał WOŚP na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. W kweście pod hasłem...
Czytaj więcejNajwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
Według ostatnich danych ZUS, w grudniu 2025 r. najwyższa emerytura w Polsce wyniosła 51,4 tys. zł brutto. Pobiera ją mężczyzna, którego staż ...
Czytaj więcejSejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
Wniosek o uchylenie posłance immunitetu Sejm odrzucił w piątkowym głosowaniu; wcześniej odrzucenie wniosku rekomendowała sejmowa komisja regulam...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejWiększość nie wypełnia zaleceń odnośnie aktywności fizycznej
Na jego podstawie można stwierdzić, że ćwiczą przede wszystkim ludzie młodzi, z przewagą mężczyzn, osoby pracujące, z miast powyżej 200 tys...
Czytaj więcejPozostałe
Memento 2025. Diecezja Tarnowska pożegnała w minionym roku 37 kapłanów
Pełna lista zmarłych kapłanów (Memento 2025) Poniżej publikujemy pełne zestawienie kapłanów z Diecezji Tarnowskiej oraz zakonników posługuj...
Czytaj więcejZmarł śp. ks. Stanisław Maciuszek
Ks. Stanisław Maciuszek urodził się 1 lutego 1951 roku w Rogach, jako syn Józefa i Stefanii z domu Olszak. Pochodził z parafii Podegrodzie. Egzam...
Czytaj więcejZmarł śp. ks. Józef Żurkowski
Ks. Józef Żurowski urodził się 22 marca 1955 roku w Pilźnie, jako syn Edwarda i Ireny z domu Kotlarz. Pochodził z parafii Najśw. Maryi Panny Kr...
Czytaj więcejZaginął 9-letni Nikodem Nawrocki-Salabura z Nowego Sącza
Chłopiec wyszedł dzisiaj, tj. 17 sierpnia br. ok. godz. 14:00 z domu przy ul. Szarych Szeregów w Nowym Sączu i do chwili obecnej nie powróci...
Czytaj więcej- Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
- Najwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
- Sejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
- ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Komentarze (0)