Symbol górskiej Krynicy, która otwiera serce
Rozmowa z Alicją Wańczyk, laureatką konkursu na logo Krynicy-Zdroju
- Jak się tworzy zwycięskie logo? To kwestia natchnienia czy wielodniowej pracy?
- Koncepcja ogólna powstawała stopniowo. Zresztą proces projektowy tak właśnie wygląda, to nie działa tak, że projektant siada do projektu, nad głową zapala się magiczna lampka i powstaje idea. Zdobyta baza informacji musi zostać przez wewnętrzną emocjonalność trochę „przetrawiona”. Ja dość długo zbierałam materiały i informacje na temat Krynicy, zapoznałam się ze strategią rozwoju miasta, z jego założeniami na dalsze lata. Do tego dodałam swoje doświadczenia i odczucia zbierane podczas odwiedzin w Krynicy. Ta baza była źródłem, wokół którego krążyłam. Zastanawiałam się, jak te wszystkie informacje połączyć.
- I w którym momencie narodził się pomysł?
- Gdy spisywałam swoje przemyślenia, dostrzegłam, że oferta Krynicy skupiona jest na człowieku, na dbaniu o zdrowie i jakość życia. Krynica ma dobre, otwarte, ciepłe serce i oferuje to co najlepsze. Także w zakresie rozrywki i kultury. Ta myśl stała się inspiracją. Od tego momentu właśnie w kształcie serca szukałam odpowiedniego wyrazu. Doszła do tego koncepcja podzielenia formy na płaszczyzny. To miało oddać wielopłaszczyznowość miasta, choć nie jest to priorytetem projektu. Przy pierwszym spojrzeniu na logo rzuca się w oczy górzystość i serce. I o to chodzi! Chciałabym, aby logo było odbierane jako symbol górskiej Krynicy, która otwiera serce dla wszystkich.
- Kolorystyka też ma znaczenie?
- Krynica kojarzyła mi się z jednej strony z zimą, z szarościami, bielą, błękitami, ale też barwnym latem, kwiecistymi klombami oraz z wielobarwnym folklorem, ponieważ bywam w Krynicy jako pilot i tłumacz zespołów podczas festiwalu „Święto Dzieci Gór” i mam okazję obserwować fantastyczną, energiczną publiczność i niesamowite występy. Dlatego zaproponowałam dwa kierunki, odrębne warianty kolorystyczne. Jestem ciekawa, która wersja będzie częściej używana, która będzie się cieszyła większą popularnością, z którą Krynica będzie się bardziej identyfikować.
- A na razie jaki jest odbiór Pani loga?
- Od osób niezwiązanych z projektowaniem – mieszkańców, turystów padają bardzo ciepłe, przychylne oceny. Ale nie ukrywajmy, spotkałam się także z negatywnymi komentarzami. Logo dla miasta to poważne wyzwanie i nie ma się co łudzić, że wszystkim będzie się podobać. Na szczęście w środowisku projektantów w Łodzi, gdzie na co dzień studiuję i pracuję, oddźwięk jest pozytywny. W momencie, gdy kończę jakiś projekt, zawsze pojawiają się wątpliwości, jeszcze coś miałabym ochotę poprawiać, ale trzeba podejmować decyzję, że to finalne dzieło.
- Jakie to uczucie, gdy widzi Pani swój projekt na materiałach promujących Krynicę?
- W Krynicy nie byłam od momentu konferencji prasowej, ale pomyślałam, że gdy pojadę tam w wakacje i zobaczę ten znak, pewnie będę czuła dumę, ale też trochę… dziecięcą nieśmiałość. Zapewne będę się też zastanawiać, co można było zrobić lepiej. W ogóle oglądanie swoich projektów, które są w użytku, daje niesamowitą energię do działania, udowadnia, że ta praca ma sens, jest potrzebna i doceniana. Gdy zaczynałam studia na ASP w Łodzi, spotykałam się z komentarzami, że studia artystyczne to nie jest dobry pomysł. Teraz, gdy pojawiają się sukcesy i możliwość pokazania swojej pracy w praktycznym zastosowaniu, mam poczucie, że to co robię jest potrzebne.
- To była pierwsza poważniejsza realizacja w Pani dorobku?
- Skończyłam pierwszy stopień studiów, licencjat obroniłam w czerwcu, teraz jestem na studiach magisterskich. Studiuję wzornictwo i równocześnie pracuję w branży 2D i 3D, choć nie ukrywam, że znacznie bliżej jest mi do projektowania graficznego. Ostatnio w kilku konkursach, we współpracy z ASP, udawało się odnieść sukcesy, projekty były doceniane przez firmy zewnętrzne. Ale takie duże przedsięwzięcie to pierwszy samodzielny sukces.
- Często bywa Pani w Krynicy?
- Pochodzę z Nowego Sącza, więc Krynica jest mi bliska. Bywałam tam najczęściej w okresie zimowym ze względu na atrakcje sezonowe – narty, lodowisko. Z atrakcji letnich największy sentyment mam do Góry Parkowej i szalonych zjeżdżalni. Teraz doceniam coraz bardziej spacerowanie i czerpanie z atrakcyjności krynickiego klimatu. Krynica-Zdrój po prostu zawsze miło mi się kojarzy.
Czytaj w Dobrym Tygodniku Sądeckim: https://issuu.com/dobrytygodnik/docs/192016
Rozmawiała Jolanta Bugajska
Fot. z arch. A. Wańczyk
Może Cię zaciekawić
Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
W opublikowanym w sobotę liście do wiernych metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przytoczył wiadomość otrzymaną nad ranem od arcybiskupa ki...
Czytaj więcejWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
W niedzielę odbędzie się 34. Finał WOŚP na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. W kweście pod hasłem...
Czytaj więcejNajwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
Według ostatnich danych ZUS, w grudniu 2025 r. najwyższa emerytura w Polsce wyniosła 51,4 tys. zł brutto. Pobiera ją mężczyzna, którego staż ...
Czytaj więcejSejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
Wniosek o uchylenie posłance immunitetu Sejm odrzucił w piątkowym głosowaniu; wcześniej odrzucenie wniosku rekomendowała sejmowa komisja regulam...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejWiększość nie wypełnia zaleceń odnośnie aktywności fizycznej
Na jego podstawie można stwierdzić, że ćwiczą przede wszystkim ludzie młodzi, z przewagą mężczyzn, osoby pracujące, z miast powyżej 200 tys...
Czytaj więcejPozostałe
ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował właśnie o nowym otwarciu w programie „Mały ZUS Plus”. Co to oznacza w praktyce? Koniec z wylicz...
Czytaj więcejWilki pod domami. Badaczka nie zostawia złudzeń: To nie one szukają nas, to my je zapraszamy
PAP: Właśnie wraca pani z lasu. Jak wyglądał dzisiejszy dzień pracy z wilkami? Sabina Pierużek-Nowak: Tropiliśmy wilczą grupę w Lasach Lubli...
Czytaj więcejNFZ o sprawie 12-latki z Limanowej: relacje szpitali rozbieżne, ale nie ma podstaw do zlecenia kontroli
12-latka przez cztery dni przewożona była karetką z oddziału pediatrycznego szpitala powiatowego w Limanowej do Krakowa do Szpitala Specjalistyczn...
Czytaj więcejFerie za "symboliczną złotówkę". Uczniowie zwiedzą Małopolskę prawie za darmo
Nadchodzące ferie zimowe w Małopolsce (31 stycznia – 15 lutego 2026 r.) zapowiadają się wyjątkowo atrakcyjnie pod względem komunikacyjnym. Wł...
Czytaj więcej- Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
- Najwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
- Sejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
- ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Komentarze (0)