Nie bójcie się, choć nie będzie łatwo
Rozmowa ze Stanisławą Skwarło, dyrektorką Sądeckiego Urzędu Pracy.
Jest Pani rozgoryczona odbiorem konkursu „Mój sposób na biznes”, którego finał odbył się kilka dni temu?
Nie jestem rozgoryczona, bo wiem, że jak ktoś chce komuś coś zarzucić, to zawsze będzie szukał dziury w całym. Znam niektóre złośliwe i krzywdzące komentarze, ale zdania nie zmieniam. Wszystkie prace, które wpłynęły na konkurs oceniam bardzo wysoko z jednego choćby względu – że ci wszyscy ludzie decydują się podjąć własną działalność gospodarczą. Dla nas ważna jest ta idea i fakt, że ludzie nie boją się brać spraw w swoje ręce. Cenimy ich przede wszystkim za odwagę i żadne złośliwe komentarze nie odbiorą nam satysfakcji, iż dajemy ludziom ważną szansę w życiu. W takich chwilach chcemy pamiętać, że istnieje już trzy tysiące podmiotów gospodarczych, które powstały w oparciu o nasze środki.
Czyli tych odważnych, którzy nie czekali aż znajdzie się ktoś, kto da im etat, ale postanowili sami poradzić sobie w życiu?
Oczywiście tych, którzy zdecydowali się otworzyć własną działalność gospodarczą jest dużo więcej, ja mówię tylko o takich, którzy byli wcześniej bezrobotni. To byli przeróżni ludzie – młodzi, starsi, dobrze i słabo wykształceni. W pierwszych latach, kiedy zaczęliśmy udzielać pożyczek naszymi klientami byli głównie zawodowcy – np. budowlańcy masowo wypychani do samozatrudnienia.
Samozatrudnienie to modne ostatnio słowo. Widzi Pani coś złego w takiej formie aktywności zawodowej, jakieś niebezpieczeństwa?
Nie twierdzę, że to coś złego. Jestem za samozatrudnieniem i prowadzeniem własnej działalności. Nie czekajmy, aż przysłowiowy etacik spadnie nam z nieba. Byłam natomiast i jestem przeciwnikiem tego, by spychać do samozatrudnienia ludzi nieprzygotowanych do tego. To jest problem. Bo jeśli dobry murarz, fachowiec był zmuszony do samozatrudnienia, to fajnie, ale żeby on był świadomy, co to znaczy własna firma. Przez ostatnie lata na samozatrudnienie decydowali się ludzie przeróżnych profesji. Kiedyś najwięcej było firm handlowych, bo to najprostsza forma przedsiębiorczości, ale z wielką satysfakcją odnotowujemy, że coraz częściej jest to również produkcja. Jestem pełna podziwu dla ludzkiej inwencji. Sądeczanie potrafią wyszukiwać na rynku nisze do zagospodarowania, o których nawet byśmy nie pomyśleli. Mieliśmy kilka dni temu przykład muzyka, laureata naszego konkursu, byli też odważni, którzy założyli teatr objazdowy. Mamy kukiełkowy teatrzyk dla dzieci stworzony przez panią bez wykształcenia artystycznego – zdobyła lalki, jeździ do przedszkoli i daje przedstawienia. I to działa. A trzeba dodać, że te trzy tysiące podmiotów, jakie powstały w oparciu o nasze środki przyczyniły się do powstania kolejnych miejsc pracy.
Skąd o tym wiecie?
Sami zainteresowani piszą o tym w ankietach, widać to wyraźnie w statystykach, kiedy sprawdzamy dalsze losy osób, które z nami startowały do własnego biznesu. Nie tylko dzięki gigantom naszego rynku utrzymują się dziesiątki i setki mniejszych przedsiębiorstw, ale nawet jeden mały biznes napędza kolejne . To kapitalna sprawa.
To dlaczego część polityków grzmi przy każdej okazji, że samozatrudnienie to bezduszna strona wolnego rynku i wymysł wstrętnych kapitalistów, zmuszających ludzi do takiej formy.
Bo czasami taki system może być bezduszny. Powtórzę – człowiek musi mieć świadomość, co to jest samozatrudnienie. Kto się decyduje na taką formę musi być do tego przygotowany. Osobiście wolę żeby osoba, która nie czuje się przygotowana do takiego wyzwania zrezygnowała, zanim rozpocznie działalność, niż żeby boleśnie ją zakończyła po krótkim czasie. Zdarzają się przypadki, że ktoś jeszcze przed zakończeniem kursu mającego go przygotować do prowadzenia własnego biznesu mówi, że to jednak nie dla niego, że nie czuje się na siłach. Ok, ja to rozumiem.
Ale sama pani dopinguje bezrobotnych, by nie bali się ryzyka?
Staramy się zapraszać na spotkania najprężniejszych naszych przedsiębiorców i każdy z tych panów mówi otwarcie, że początki działalności to nie była droga usłana różami. Trzeba mówić szczerze o takich sprawach. Ci ludzie doszli do wspaniałych efektów, ale tych, którzy mają pójść ich śladem trzeba przekonywać: nie bójcie się, ale pamiętajcie, że nie będzie łatwo.
Wierzy Pani, że w jakiejś innej skali zjawisko sądeckiego boomu gospodarczego ma szansę się kiedyś powtórzyć?
W takiej skali jak dwadzieścia lat temu to już nie wróci, to nie te czasy. Niedawno uczestniczyłam w Małopolskim Tygodniu Przedsiębiorczości na AGH. Był tam przedstawiciel amerykańskiego funduszu wspierającego innowacyjne rozwiązania, który przyznał, że oni mają lepsze warunki do tworzenia biznesu. Na pierwszym miejscu podał zakodowaną niemal w genach Amerykanów mentalność przedsiębiorcy. Tam każdy zaprogramowany jest na biznes, tylko każdy w innej skali. Mniejsi mogą też liczyć na wsparcie mentorów – więksi niekoniecznie publicznie dzielą się z tymi, którzy dopiero startują. To są anioły biznesu wspierające innych. Można to robić na różne sposoby i u nas też się to zaczyna.
Pani powiedziała, że Amerykanie całe życie myślą o biznesie, czy należy przez to rozumieć, iż u nas ciągle dominuje myślenie, że najlepszy jest byle jaki, ale jednak ciepły etacik?
W niektórych środowiskach tak właśnie jest, ale trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że nie wszyscy nadają się do biznesu, albo choćby tylko własnej działalności gospodarczej. Ciągle jednak takich ludzi przybywa wśród bezrobotnych. Powiem ważną rzecz: w ostatnim roku po raz pierwszy od 20 lat wpłynęła do nas tak duża liczba wniosków o dofinansowanie działalności gospodarczej. Poprzednio aż tylu chętnych bezrobotnych do zakładania własnego biznesu było w 1990 r. To chyba dobry znak.
Fot.: WMOL
Może Cię zaciekawić
Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
W opublikowanym w sobotę liście do wiernych metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przytoczył wiadomość otrzymaną nad ranem od arcybiskupa ki...
Czytaj więcejWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
W niedzielę odbędzie się 34. Finał WOŚP na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. W kweście pod hasłem...
Czytaj więcejNajwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
Według ostatnich danych ZUS, w grudniu 2025 r. najwyższa emerytura w Polsce wyniosła 51,4 tys. zł brutto. Pobiera ją mężczyzna, którego staż ...
Czytaj więcejSejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
Wniosek o uchylenie posłance immunitetu Sejm odrzucił w piątkowym głosowaniu; wcześniej odrzucenie wniosku rekomendowała sejmowa komisja regulam...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejWiększość nie wypełnia zaleceń odnośnie aktywności fizycznej
Na jego podstawie można stwierdzić, że ćwiczą przede wszystkim ludzie młodzi, z przewagą mężczyzn, osoby pracujące, z miast powyżej 200 tys...
Czytaj więcejPozostałe
ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował właśnie o nowym otwarciu w programie „Mały ZUS Plus”. Co to oznacza w praktyce? Koniec z wylicz...
Czytaj więcejWilki pod domami. Badaczka nie zostawia złudzeń: To nie one szukają nas, to my je zapraszamy
PAP: Właśnie wraca pani z lasu. Jak wyglądał dzisiejszy dzień pracy z wilkami? Sabina Pierużek-Nowak: Tropiliśmy wilczą grupę w Lasach Lubli...
Czytaj więcejNFZ o sprawie 12-latki z Limanowej: relacje szpitali rozbieżne, ale nie ma podstaw do zlecenia kontroli
12-latka przez cztery dni przewożona była karetką z oddziału pediatrycznego szpitala powiatowego w Limanowej do Krakowa do Szpitala Specjalistyczn...
Czytaj więcejFerie za "symboliczną złotówkę". Uczniowie zwiedzą Małopolskę prawie za darmo
Nadchodzące ferie zimowe w Małopolsce (31 stycznia – 15 lutego 2026 r.) zapowiadają się wyjątkowo atrakcyjnie pod względem komunikacyjnym. Wł...
Czytaj więcej- Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
- Najwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
- Sejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
- ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Komentarze (0)