Inwersja: w dolinach przymrozki, a w górach... ciepło
Od kilku nocy w całym regionie obserwowane jest zjawisko inwersji temperatury, obecnie w dolinach występują przymrozki, a w górach jest ciepło.
Chodząc w góry przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że musimy się cieplej ubierać, bo im jesteśmy wyżej tym temperatura jest niższa (średnio spada od 0,6 do 1 st. C. na każde 100 metrów wysokości). W ostatnich dniach jest jednak odwrotnie, gdyż występuje zjawisko inwersji temperatury, czyli wzrostu temperatury wraz z wysokością. W trakcie inwersji najchłodniejsze i najwilgotniejsze masy powietrza zalegają w dolinach.
I tak dzisiejszego ranka na terenie powiatu limanowskiego (przed wschodem słońca) temperatura w dolinach wynosiła około zera, a w niektórych miejscach występował przymrozek, a w górach było kilkanaście stopni ciepła (na wysokości 840 m n.p.m. zaobserwowaliśmy plus 14 st. C.).
Obecnie sytuacja jest podobna, w górach jest około + 10 st. C., a w dolinach miejscami występuje przymrozek. W Tatrach (Kasprowy Wierch) temperatura obecnie wynosi + 12,3 st. C. na Rozdzielu +16,9 st. C. Luboniu Wielkim +12,6 st. C., a w Limanowej + 3 st. C., Nowym Sączu +0,4 st. C., Krynicy - 3,4 st. C., najchłodniej jest w Tyliczu -5,2 st. C.
Inwersji towarzyszą także mgły oraz smog - zanieczyszczenia. W normalnych warunkach gdy powietrze wyżej jest chłodniejsze od położonego niżej, zanieczyszczenia unoszą się ku górze. Obecnie w przypadku inwersji zanieczyszczenia nie mogą się 'wydostać' kumulując się w przyziemnej warstwie atmosfery. Można to było zaobserwować np. wczoraj w Limanowej (na zdjęciu widać dym wydobywający się z jednej z posesji przy ulicy Polnej w Limanowej. Dym skierował się w stronę centrum miasta i wdychali go jego mieszkańcy).
Może Cię zaciekawić
Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
W opublikowanym w sobotę liście do wiernych metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przytoczył wiadomość otrzymaną nad ranem od arcybiskupa ki...
Czytaj więcejWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
W niedzielę odbędzie się 34. Finał WOŚP na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. W kweście pod hasłem...
Czytaj więcejNajwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
Według ostatnich danych ZUS, w grudniu 2025 r. najwyższa emerytura w Polsce wyniosła 51,4 tys. zł brutto. Pobiera ją mężczyzna, którego staż ...
Czytaj więcejSejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
Wniosek o uchylenie posłance immunitetu Sejm odrzucił w piątkowym głosowaniu; wcześniej odrzucenie wniosku rekomendowała sejmowa komisja regulam...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejWiększość nie wypełnia zaleceń odnośnie aktywności fizycznej
Na jego podstawie można stwierdzić, że ćwiczą przede wszystkim ludzie młodzi, z przewagą mężczyzn, osoby pracujące, z miast powyżej 200 tys...
Czytaj więcejPozostałe
ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował właśnie o nowym otwarciu w programie „Mały ZUS Plus”. Co to oznacza w praktyce? Koniec z wylicz...
Czytaj więcejWilki pod domami. Badaczka nie zostawia złudzeń: To nie one szukają nas, to my je zapraszamy
PAP: Właśnie wraca pani z lasu. Jak wyglądał dzisiejszy dzień pracy z wilkami? Sabina Pierużek-Nowak: Tropiliśmy wilczą grupę w Lasach Lubli...
Czytaj więcejNFZ o sprawie 12-latki z Limanowej: relacje szpitali rozbieżne, ale nie ma podstaw do zlecenia kontroli
12-latka przez cztery dni przewożona była karetką z oddziału pediatrycznego szpitala powiatowego w Limanowej do Krakowa do Szpitala Specjalistyczn...
Czytaj więcejFerie za "symboliczną złotówkę". Uczniowie zwiedzą Małopolskę prawie za darmo
Nadchodzące ferie zimowe w Małopolsce (31 stycznia – 15 lutego 2026 r.) zapowiadają się wyjątkowo atrakcyjnie pod względem komunikacyjnym. Wł...
Czytaj więcej- Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
- Najwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
- Sejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
- ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Komentarze (3)
Zasypać piec miałem/węglem i nadmuch na maksa. Przy takim nadmuchu większość ciepła i paliwa jest wyrzucana przez komin. Dopiero pod koniec rozżarzone węgielki coś tam grzeją w piecu, ale wtedy sruu węgla kilka łopat do pieca i zadymianie od nowa.
Tak się dzieje jak opisujesz, gdy w piecach górnopalnych, a takich jest większość, zapala się je od dołu . Te piece należy najpierw zasypać węglem a następnie rozpalić przy pomocy drewna , na górze. Wówczas zapala się tylko górna część wsadu węglowego a nie cały wsad . Wytwarzający się wówczas gaz zostaje spalony, dając dodatkowo ciepło. Ilość spalin przy rozpalaniu, jest niewielka, a po osiągnięciu odpowiedniej temperatury pieca spaliny, są praktycznie niewidoczne, zaś czas ogrzewania wsadem wydłuża się prawie do ok. 24 godzin Jednak mimo zalet tego typy rozpalania pieca górnopalnego, występuje każdorazowo konieczność, dopalenia wsadu do końca, gdyż wcześniejsze zasypanie spowoduje powrót do poprzedniej metody palenia . Trzeba także , przed załadowaniem ponownym pieca , oczyścić jego ruszt. Jednak potrzebne jest odpowiednie doświadczenie przy rozpalaniu pieca, gdyż na powierzchni wsadu należ rozpalić odpowiedniej wielkości 'ognisko' , by od niego mógł się zapalić węgiel. Sam nie dowierzałem tej metodzie, jednak po kilku nieudanych próbach, udało mi się opanować ten sposób palenia. Niedowierzającym proponuję poszukać tematu na 'Googlach'.