Czekają nas chmary komarów? Możliwy wzrost aktywności kleszczy
Wysoka temperatura i deszcze sprzyjają namnażaniu się komarów – powiedział PAP dr hab. Łukasz Myczko, profesor Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (UPP). Ekspert dodał, że takie warunki pogodowe wpływają także na zwiększoną aktywność kleszczy.
Obfite opady i temperatury przekraczające 20 st. C to – jak ocenił w rozmowie z PAP prof. Myczko z Katedry Zoologii UPP – warunki idealne do pojawienia się mnóstwa komarów i wzrostu aktywności kleszczy.
– Są gatunki komarów, które jako imago (osobniki dorosłe – przyp. PAP) mogą przetrwać okres suszy i niskich temperatur, czekając na poprawę warunków. Inne pozostają w postaci jaja, aż intensywne opady pozwolą im się rozwinąć w tworzących się zbiornikach wodnych – wyjaśnił.
Opowiadał, że samice komarów składają czasem jaja w sporej odległości od wody. Po intensywnych opadach jaja są spłukiwane do tworzących się kałuż i tam mogą się masowo rozwijać. Samice innych gatunków składają jaja w pobliżu powierzchni wody, by wzrost jej poziomu po opadach spowodował ich rozwój. Jak wspomniał, dobrym przykładem są rozlewiska w dolinach rzecznych, np. na łąkach nadnoteckich, które po intensywnych opadach stają się siedliskiem chmar komarów.
Zobacz również:
Perfumy rollon czy dezodorant w kremie? Co lepsze?
Jawność posiedzenia wyłączona. Powodem zespół stresu pourazowego u ks. Michała Olszewskiego
Po letnich deszczach wzrasta też liczba komarów w miastach. Naukowiec tłumaczył, że w niewielkich pojemnikach, na przykład wiadrach, a nawet zabawkach pozostawionych w ogródkach lub na podwórkach, po deszczu zbiera się woda i stają się one idealnym miejscem do rozwoju larw.
– W takich sytuacjach bardzo dobrze radzi sobie komar brzęczący (Culex pipiens), pospolity i wyjątkowo uciążliwy – powiedział prof. Myczko.
Kleszcze, choć mniej uzależnione od pogody, również wykazują teraz zwiększoną aktywność. – Obecna aura im sprzyja. Trzeba też pamiętać, że obecnie kleszczy jest pełno w parkach, na trawnikach, pojawiają się nawet w przydomowych ogródkach – zaznaczył ekspert.
Dodał, że jednym z czynników wzrostu liczby kleszczy jest wcześniejszy wzrost populacji gryzoni, które są dla nich ważnymi żywicielami.
Badacz przypomniał, że zarówno komary, jak i kleszcze mogą być nosicielami groźnych chorób. Kleszcze przenoszą m.in. boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu (KZM), komary – malarię, Usutu albo gorączkę Zachodniego Nilu.
Jak poinformował rozmówca PAP, na terenach Polski choroby te nie występują lub sporadycznie pojawiają się ich pojedyncze przypadki (np. u osób przyjeżdżających z tropików). Niekiedy lokalnie pojawiają się zakażenia wśród dzikich ptaków. Jednak gatunki komarów, które są wektorami tych chorób, czyli przenoszą patogeny z jednego organizmu do drugiego, występują w Polsce. A to oznacza, że w przypadku pojawienia się patogenu mogą odpowiadać za dalszą transmisję choroby.
– Z kolegami z Instytutu Chorób Tropikalnych w Hamburgu wykryliśmy wirusa Usutu w zimującym komarze złapanym niedaleko mojego domu. Co ciekawe, wirusy mogą przetrwać w komarach. Ostatnio opublikowany brytyjski artykuł opisuje wyizolowanie wirusa Usutu z komarów wyhodowanych w laboratorium, które nigdy nie miały styczności z krwią. Patogen został im przekazany przez pokolenie „rodzicielskie” – powiedział badacz.
Wirus Usutu po raz pierwszy został zidentyfikowany w 1959 roku w południowej Afryce. Wirus przenoszony jest na ssaki, w tym ludzi, przez komary, a do Europy został zawleczony za sprawą migracji bądź na skutek importu ptaków. Osoby nim zakażone cierpią głównie z powodu gorączki i wysypki skórnej. U osób z obniżoną odpornością mogą wystąpić objawy neurologiczne.
Rozmówca PAP zaznaczył, że w naszej części Europy występuje ok. 50 gatunków komarów. Niektóre z nich są zagrożone wyginięciem, ale docierają do nas nowe, inwazyjne gatunki. Szczególnie niepokojące jest – jak przyznał – pojawienie się w Polsce komarów z gatunku doskwier japoński (Aedes japonicus), które mogą być wektorami takich chorób, jak denga, Zika albo chikungunya.
– Jednak nie chciałbym nikogo straszyć, bo obecnie choroby przenoszone przez komary nie są zagrożeniem w naszej szerokości geograficznej. Natomiast te, których obecność potwierdzono w Polsce, jak Gorączka Zachodniego Nilu albo Usutu, dla większości populacji nie stanowią poważnego problemu – wyjątkiem są osoby o poważnie obniżonej odporności – podkreślił prof. Myczko.
Wyjaśnił, że przed kleszczami i komarami można się chronić na wiele sposobów. – W przypadku kleszczy warto używać repelentów (środków odstraszających owady – przyp. PAP). Po każdym spacerze trzeba też dokładnie obejrzeć ubranie i ciało – powiedział. Repelenty są też bardzo skuteczne wobec komarów.
Ekspert stwierdził, że masowe zwalczanie komarów w Polsce, np. poprzez opryski, nie ma sensu, bo może prowadzić do destabilizacji lokalnych ekosystemów. – Tego typu działania nie są selektywne: giną nie tylko komary, ale i inne owady, np. drapieżne larwy ważek, które żywią się komarami. W zdrowym ekosystemie naturalni wrogowie komarów ograniczają ich liczebność – wyjaśnił. Dodał, że komary stanowią pożywienie także na przykład dla nietoperzy albo pająków.
W opinii naukowca zamiast stosować chemikalia, lepiej kontrolować swoje otoczenie, m.in. usuwać z niego zbędne pojemniki na wodę i zabezpieczać przed owadami zbiorniki, np. do zbierania deszczówki. Chemiczne zwalczanie komarów może być stosowane lokalnie, szczególnie wobec gatunków obcych naszej faunie.
Ekspert zauważył, że choć komary mogą być uciążliwe, nie należy ulegać pokusie ich całkowitej eliminacji. – W stabilnym środowisku powinniśmy ingerować w naturę jak najmniej. Jeśli mamy do czynienia z rodzimymi gatunkami, które nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego, to ich obecność należy po prostu zaakceptować – podsumował prof. Łukasz Myczko.
Anna Bugajska (PAP)
Może Cię zaciekawić
Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
W opublikowanym w sobotę liście do wiernych metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś przytoczył wiadomość otrzymaną nad ranem od arcybiskupa ki...
Czytaj więcejWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
W niedzielę odbędzie się 34. Finał WOŚP na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. W kweście pod hasłem...
Czytaj więcejNajwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
Według ostatnich danych ZUS, w grudniu 2025 r. najwyższa emerytura w Polsce wyniosła 51,4 tys. zł brutto. Pobiera ją mężczyzna, którego staż ...
Czytaj więcejSejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
Wniosek o uchylenie posłance immunitetu Sejm odrzucił w piątkowym głosowaniu; wcześniej odrzucenie wniosku rekomendowała sejmowa komisja regulam...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejKlaudia Zwolińska z brązowym medalem Mistrzostw Świata!
Pochodząca z Kłodnego (gmina Limanowa) Klaudia Zwolińska zdobyła przed chwilą brązowy w Mistrzostwach Świata w kajakarstwie górskim (K1) ...
Czytaj więcejWiększość nie wypełnia zaleceń odnośnie aktywności fizycznej
Na jego podstawie można stwierdzić, że ćwiczą przede wszystkim ludzie młodzi, z przewagą mężczyzn, osoby pracujące, z miast powyżej 200 tys...
Czytaj więcejPozostałe
ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Zakład Ubezpieczeń Społecznych poinformował właśnie o nowym otwarciu w programie „Mały ZUS Plus”. Co to oznacza w praktyce? Koniec z wylicz...
Czytaj więcejWilki pod domami. Badaczka nie zostawia złudzeń: To nie one szukają nas, to my je zapraszamy
PAP: Właśnie wraca pani z lasu. Jak wyglądał dzisiejszy dzień pracy z wilkami? Sabina Pierużek-Nowak: Tropiliśmy wilczą grupę w Lasach Lubli...
Czytaj więcejNFZ o sprawie 12-latki z Limanowej: relacje szpitali rozbieżne, ale nie ma podstaw do zlecenia kontroli
12-latka przez cztery dni przewożona była karetką z oddziału pediatrycznego szpitala powiatowego w Limanowej do Krakowa do Szpitala Specjalistyczn...
Czytaj więcejFerie za "symboliczną złotówkę". Uczniowie zwiedzą Małopolskę prawie za darmo
Nadchodzące ferie zimowe w Małopolsce (31 stycznia – 15 lutego 2026 r.) zapowiadają się wyjątkowo atrakcyjnie pod względem komunikacyjnym. Wł...
Czytaj więcej- Kard. Ryś: cała składka z 1 lutego w Archidiecezji Krakowskiej na pomoc dla Kijowa
- Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy „robi swoje” od 34 lat - historia fundacji
- Najwyższa emerytura - 51,4 tys. zł; najniższa - 2 grosze
- Sejm nie uchylił immunitetu posłance Annie Paluch
- ZUS „zeruje” liczniki. Tysiące w kieszeni przedsiębiorców, ale pod jednym warunkiem
Komentarze (1)
Jakoś tak POlitycznie mi sie skojarzyło.
Komary afrykańskie i niemieckie kleszcze
Przyrody bym sie nie obawiał