psikuta
Komentarze do artykułów: 537
nie zdziwiłbym się jakby dostał wpie..dol od prawdziwych Górali za to ze się za nich podszywa
A może by tak zaczął od pilnowania własnego podwórka i zadbał o czyste ulice po pracach na kolei NSącz - Chabówka, chyba że na Niemca czeka... kto wybrał takiego mośka i jeszcze mu tyle płaci za pajacowanie...
a gdyby tak w wypowiedzi ministra powtarzające się słowa, takie jak wilk, dzika zwierzyna czy drapieżnik, zastąpić słowem minister lub rządzący – czy nie byłoby to tym, co myślą o nas zwierzęta ?
W nawiązaniu do mojego wcześniejszego komentarza pod artykułem informuję, że po zapoznaniu się ze stanowiskiem Spółki LimWot doprecyzowuję, iż Miasto Limanowa otrzymało całość środków z tytułu sprzedaży nieruchomości, a płatnikiem była spółka LimWot.Jednocześnie wskazuję, że koszty utrzymania jednostki WOT, w tym koszty mediów, nie są ponoszone przez Miasto Limanowa.Mój wcześniejszy komentarz odnosił się do informacji dostępnych w chwili publikacji i wymagał uzupełnienia o powyższe dane.
ty chyba jesteś chory z nienawiści i frustracji - takie odnoszę wrażenie
patrzysz na siebie i próbujesz porównywać ?
idź i sam zapytaj. zakładam że drogi jeszcze nie zapomniałeś po ostatnim kopie wyborczym a i ludzie w urzędzie też przyjaźnie nastawieni...
pewnie poszło na rezerwę celową zabezpieczenia roszczenia właściciela działki na której poprzedni włodarze wybudowały bezprawnie przystanek
i zrobiło biznes "stulecia"
byle_nie - wystarczy czytać ze zrozumieniem wypowiedź mecenasa. Pierwotnie koszty utrzymania spółki miał ponosić MON. Ostatecznie miasto podpisało umowę, w której przejęło na siebie utrzymanie jednostki do czasu spłaty kredytu – w zamian za „zysk” 6 mln zł. Problem polega na tym, że te 6 mln zł nigdy nie wpłynęło do kasy miasta jako gotówka. Był to wyłącznie efekt wyższej wyceny nieruchomości przez MON. Miasto nie dostało pieniędzy, które mogłoby wydać, natomiast zobowiązało się do ponoszenia realnych, comiesięcznych kosztów – żywym pieniądzem. To dokładnie tak, jakby kupować samochód na raty tylko dlatego, że ktoś podniósł wycenę twojego domu, ale nie dał ci ani złotówki do ręki.Teraz ktoś policzył rzeczywisty rachunek zysków i strat i wyszło, że w dłuższej perspektywie ten „biznes” miastu się nie opłaca. Taki kolejny "Mój Rynek"
vvv - o jakim kłamstwie ty piszesz? Po prostu przeminąłeś z wiatrem i tyle...reszta to twoje urojone teorie spiskowe
pewnie poszło na rezerwę celową zabezpieczenia roszczenia właściciela działki na której poprzedni włodarze wybudowały bezprawnie przystanek
Lepiej już nie syp komplementami, taki biznes zrobiliście , że nie ma ani rozwoju miasta, młodzi uciekają, a do tego trzeba jeszcze szukać pieniędzy, żeby utrzymać wojsko. Współczuję młodym, którzy przez lata będą musieli to wszystko ogarniać.
wystarczy trochę wyobraźni i od razu widać że miasto bierze na siebie koszty, a dostaje ochłapy – to gówniany interes. Takie limanowskie 800+.
i dodam że Balice wtedy to było lotnisko wojskowe, a obwodnicy Krakowa nie było nawet w planach....
Szacuje że do 6 mln zł z podatków. A policzyłeś z Władkiem, ile to kosztuje i jakie niesie ryzyka? - zużycie dróg, utrzymanie jednostki, mediów, hałas, bezpieczeństwo – wszystko leży po stronie miasta, a korzyści są symboliczne co już zaczyna powoli wychodzić na jaw. Pewnie biznes plan podobny był do tego jak "Mój Rynek" o ile był.
Nie porównuj Krakowa do Limanowej. Jednostki te powstały w czasach głębokiej komuny , gdy należeliśmy do Układu Warszawskiego. Wówczas były to odludzia –ul. Wrocławska, Modlniczka, Bronowice czy Zabierzów – trudno dostępne komunikacyjnie, gdzie psy dup-ami szczekały. Dziś rozwijający się Kraków wchłonął te tereny, dlatego jednostki stały się częścią miasta. Podobnie było w innych miastach. Na marginesie - jest taki ładny teren zielony w Krakowie - Błonia, może tam niech teraz spróbują wybudować WOT a wtedy uwierzę w twoje wywody że nikomu to nie przeszkadza.
mam wrażenie że ten WOT dla miasta to taki sam biznes jak "Mój Rynek". Niby „biznes” ruszył, ale nikt nie ma jasnego pomysłu, jak go utrzymać i co właściwie ma dawać miastu w dłuższej perspektywie.
Koldev - nie porównuj Krakowa do Limanowej oraz lokalizacji jednostek które maja funkcje dowódcze, administracyjne, medyczne do WOT. Poza tym część dawnych jednostek była budowana w innych czasach i została wchłonięta przez miasto. Nikt przy zdrowych zmysłach nie lokuje intensywnych ośrodków szkoleniowych w centrum miasta - oprócz Limanowej. W razie potrzeby to zdecydowane większe zaufanie mam do Straży Ochotniczej niż do WOT.