Oserwator
Komentarze do artykułów: 911
Czy te 20 tys. to prywatne pieniądze pana Łukacza czy publiczne środki z państwowego zakładu ? Jeżeli to drugie to jest to miły gest lecz chwalić się nie ma czym.
A mnie się marzy, że kiedyś przeczytam, że w Limanowej wybudowano zakład pracy, który coś produkuje a nie handluje.
Można i tak lecz dokąd to prowadzi ? Wcześniej czy póżniej będzie bankructwo. Tu nie potrzeba wiedzy ekonomicznej. Wystarczy chłopski rozum. Każdy gospodarz wie, że aby wyjść z długów trzeba ograniczyć wydatki a nie brać kolejny kredyt, który z niemałymi odsetkami trzeba będzie spłacić. No ale to nie będzie już problem obecnego Wójta i radnych lecz ich następców.
Czy to ma być jeden z instrumentów walki o czyste powietrze? Pozostaje nadzieja, że im gorzej tym krócej.
Myślenie kategoriami, .że im wyższe opłaty, tym wyższe wpływy, nie ma nic wspólnego z ekonomicznymi i pro-społecznymi zasadami. Kasa za wszelką cenę, to polityka krótkowzroczna.
W Polsce mamy takie prawo, że można je interpretować według własnego uznania. Dopóki jego obecni przełożeni będą u władzy to Stanisławczyk będzie miał rację. Jeżeli to się zmieni, to nie Tuleja lecz Stanisławczyk może odpowiadać za złamanie prawa. Robienie kariery przy zbyt dużej pomocy innych nie zawsze się opłaca. No ale każdy jest kowalem swojego losu.
Jeżeli jest to oficjalne stanowisko Zarządu to oczekuję jego odwołania. Jeżeli wymyślił to pseudo-strateg Włodarczyk, to powinien zarządzać wyłącznie swoją oborą jeżeli ją posiada.
I o to właśnie chodzi. Należy doposażać w specjalistyczny sprzęt działające na naszym terenie jednostki OSP oraz sfinansować całodobowe stanowisko reagowania, a nie finansować utrzymanie batalionu ,przepraszam za wyrażenie, "pierdzistołków" z których pożytek będzie marny. No ale do tego potrzeba trochę wyobrażni i gospodarskiego myślenia, o co u naszych włodarzy bardzo trudno.
A może by tak zacząć tworzyć miejsca pracy w zakładach, które coś produkują a nie rozwijać sfery budżetowej? Kto będzie robił na ich utrzymanie? Drukowanie pieniędzy kiedyś się dla nas żle skończy.
Nie ma się czym podniecać. Jedni będą się modlić, drudzy manifestować. No i w czym problem ? To jest jeszcze wolny Kraj i co nie jest zakazane jest dozwolone. Prawda jak zwykle leży pośrodku.
Mam pytanie do pana Śliwy. Czy chciał być prezesem tej spółki, czy otrzymał propozycję kandydowania, której nie mógł odrzucić? Coś mi tutaj na kilometr śmierdzi.
Starostwo wymaga przewietrzenia i to zarówno Urząd jak i Rada Powiatu.
Nie jestem sympatykiem Konfederacji, lecz zgadzam się z niektórymi podnoszonymi przez nią żądaniami chociażby z takim " Dość nieprzemyślanych ustaw i rozporządzeń pisanych na kolanie, dość gnębienia Polskiej gospodarki przepisami które nie mają żadnego sensu, dość obostrzeń za których powstaniem nie stoi żadna logika " Nie rozumiem np. dlaczego nie mogę korzystać z wyciągu narciarskiego a mogę bez ograniczeń czasowych przebywać w supermarkiecie. Dlaczego nie mogę być przyjęty przez urzędnika czy lekarza rodzinnego a mogę rozmawiać z ekspedientką, kasjerką czy fryzjerką itp.
Moim zdaniem stoki narciarskie są bezpieczniejsze niż galerie handlowe i nie potrzeba tu opinii specjalistów. Wystarczy trochę wyobrażni i zdrowy rozsądek
Starosta nie jest dla mnie autorytetem, lecz w tym przypadku popieram jego stanowisko. Centralne zarządzanie, decyzje podejmowane w Warszawie itd. itp. już to przerabialiśmy i wiemy do czego to prowadzi. Interes partyjny często nie zgadza się z interesem mieszkańców danego regionu.
A co będzie jak czas rozdawnictwa się skończy? Obawiam się, że oprócz strachu będzie jeszcze płacz.
Mam nadzieję, że po zaszczepieniu medycy w ośrodkach zdrowia zaczną wreszcie normalnie pracować i wykonywać to, za co im płacimy.
Czy to prawda, że Ośrodek Zdrowia w Laskowej został zlikwidowany, bo nie ma go w wykazie ?
Mam nadzieję, że po zaszczepieniu się, lekarze rodzinni będą normalnie przyjmować pacjentów, bo to jak dzisiaj postępują z chorymi woła o pomstę do nieba.
placeboo @ jest takie powiedzenie "nie narzucaj światu swojego formatu" Niech każdy kieruje się własnym rozumem i dobrem bliżnich.