AgnieszkaOrkisz
Komentarze do artykułów: 30
powinien być perski
Nie rozumiem, dlaczego wójt tak mocno forsuje konieczność budowy magistrali wodnej i pobierania wody ze ścieku, jakim jest Raba i Jezioro Dobczyckie. Z pewnością woda z wodociągów wiejskich podłączonych do studni zlokalizowanych na terenach leśnych jest o wiele lepszej jakości i to właśnie te ujęcia wody powinny być należycie chronione, na przykład poprzez wywieranie presji na Nadleśnictwo w celu ograniczenia wycinek na obszarach leśnych, na których znajdują się te ujęcia wody. Sam fakt istnienia – o ile w ogóle – jakichkolwiek dofinansowań unijnych nie oznacza jeszcze, że należy na siłę realizować tego typu inwestycję.
Nie rozumiem, dlaczego wójt tak mocno forsuje konieczność budowy magistrali wodnej i pobierania wody ze ścieku, jakim jest Jezioro Dobczyckie. Z pewnością woda z lokalnych wodociągów oraz studni zlokalizowanych na terenach leśnych jest o wiele lepszej jakości i to właśnie te ujęcia wody powinny być należycie chronione, na przykład poprzez wywieranie presji na Nadleśnictwo w celu ograniczenia wycinek na obszarach leśnych, na których znajdują się ujęcia wody. Sam fakt istnienia – o ile w ogóle – jakichkolwiek dofinansowań unijnych nie oznacza jeszcze, że należy na siłę realizować tego typu inwestycję.
Radni komitetu „opozycyjnego”, zamiast przekomarzać się i kłócić z wójtem na Facebooku, mają do dyspozycji realne mechanizmy, aby ukrócić jego dyktatorskie zapędy – muszą się tylko trochę „doedukować”.Jeżeli wójt próbuje „rządzić jednoosobowo”, narusza ustawę o samorządzie gminnym. Radni mogą zlecić kontrole konkretnych działań wójta (umów, decyzji, przetargów). Mogą również podjąć uchwałę w sprawie zasad współpracy organów gminy oraz nałożyć obowiązek wcześniejszego konsultowania z radą wszystkich kluczowych decyzji.Wójt nie może ignorować takiej uchwały, ponieważ jest ona aktem prawa miejscowego. W razie potrzeby pozostają także wojewoda oraz RIO, do których radni mogą zwrócić się o pomoc.
Posiedź w krakowskim smrodzie z dieslami bez katalizatora wokoło, jak będziesz miał astmę albo co gorsza: zawały lub miażdżycę, a twoje dzieci alergie to wtedy będziesz inaczej prawił. Łatwo gada się o wykluczeniu, kiedy siedzi się na wsi koło Limanowej, w otoczeniu lasów i świeżego powietrza.
To totalna ignorancja tego Wojta. W Krakowie działają przecież parkingi Park & Ride, z których można się przesiąść do komunikacji miejskiej. SCT nie zakazuje poruszania się po mieście — ogranicza najbardziej trujące pojazdy.Ta w ogóle to dziwi mnie promownie tego dyletanta wójta gminy Mszna Dolna na tym portalu, co drugi dzień jakiś artykuł o o nim. Jak to mówią Anglicy "stop making stupid people famous"
Jaki poważanie? On nie liczy się z nikim kto śmie mieć inne zdanie nt. jego działań, pomysłów czy planów. Tak więc zapowiada się, że te kłótnie na radach będą się ciągły do końca kadencji.
Przy takich osiągnięciach ten wójt spokojnie może liczyć na tytuł "Antywójta Roku" w skali nie tylko powiatu ale i całej Polski — a może nawet całą kolekcję takich tytułów.
Rozproszona zabudowa jest patologią przestrzenną, a nie „urodą regionu”. Generuje chaos krajobrazowy, wysokie koszty infrastruktury i przerzuca skutki indywidualnych decyzji na całą wspólnotę. Planowanie przestrzenne nie ma sankcjonować tego chaosu, tylko go zatrzymać i naprawiać, nawet jeśli jest to niepopularne. I radziłabym przestać mnie obrażać jeśli nie chce Pan mieć problemów
Plany ogólne (tzw. zoning) są rozwiązaniem nie tylko potrzebnym, lecz wręcz koniecznym i powinny zostać wprowadzone już znacznie wcześniej. W przeciwnym razie dojdzie do niekontrolowanego rozlewania się zabudowy na niemal wszystkie dostępne działki. Już obecnie Limanowszczyzna charakteryzuje się silnie rozproszoną strukturą osadniczą, co w istotny sposób degraduje krajobraz kulturowy i przyrodniczy regionu. Dodatkowo, biorąc pod uwagę aktualne i prognozowane uwarunkowania demograficzne, taki model zagospodarowania przestrzennego jest nieracjonalny. Prowadzi on do konieczności utrzymywania rozproszonej i nieefektywnej infrastruktury.
@nieufny nie jest prawdą, że "co kraj to obyczaj" bo w całej europie spada dzietność. Z krajów "cywilizowanych" to chyba tylko Izrael i Amisze w USA maja dotkin wksznike dzietności .
Jeśli zaczyna się wyludniać Limanowszczyzna, która była jeszcze kilkanaście lat temu wzorem pod względem przyrostu naturalnego to nie rokuje to dobrze dla całej Polski.
Współczuć przedsiębiorcom w tej gminie bo to oni dorzucają się najwiecej do tego by ta telenowela mogła się odbywać.
Nie rozumiem obsesji tego wójta na punkcie nowych inwestycji, które w zdecydowanej większości są zbędne i nieprzemyślane. Stał się zakładnikiem własnych pomysłów i planów, brnąc w nie mimo narastających problemów. Wydawanie cudzych pieniędzy przychodzi wyjątkowo łatwo — wystarczy spojrzeć na przykład wójta z Tymbarku.Każdy nowo wybudowany obiekt to nie sukces, lecz kolejne zobowiązanie finansowe, które gmina będzie musiała utrzymywać przez lata. To są realne, stałe koszty, o których nikt uczciwie nie mówi. Mieszkańcy w większości ani nie potrzebują, ani nie oczekują tego typu inwestycji. Jednak gdy zaczyna się im coś obiecywać, rodzą się roszczenia — nawet tam, gdzie wcześniej nikt nie widział problemu, jak choćby w Lubomierzu. Zadaniem wójta jest reprezentowanie gminy i dbanie o jej stabilność finansową, a nie realizowanie własnych ambicji kosztem wspólnego budżetu.
W tej gminie powinni zainstalować kamery i powinna być transmisja 24h. Byłoby nie mniejsze zainteresowanie niż Big Brother.
Dyskusja między wójtem a radnym była tak merytoryczna, że wymagała wsparcia służb mundurowych.
To jest klasyczny przykład "efektu Dunninga-Krugera" który mowie, że osoby niewykwalifikowane w danej dziedzinie mają tendencję do zawyżania swojej wiedzy lub umiejętności, natomiast osoby wykwalifikowane — do ich zaniżania.
Co do zwolnień – w tej gminie były osoby, które pracowały tam od dziesięcioleci i zachowywały się tak, jakby funkcja została im nadana „z niebios”, dożywotnio. Niezależnie od tego, co by się stało, miały poczucie, że zwolnienie im nie grozi. W efekcie obsługa petenta była jaka była, a w zasadzie jej nie było.Nie wiem, czy to te osoby zostały zwolnione, czy inne, ale faktem jest, że optymalizacja kosztów oraz redukcja nadmiarowych lub nieefektywnych etatów nie jest niczym złym – o ile odbywa się z zachowaniem odpowiednich standardów i zasad. Ale znając życie i tego wójta to nie mam pewności, że odbyło się to profesjonalnie i zgodnie z prawem.
nie wiem po co on to mówił, przecież w tej gminie i w okolicy PIS i tak ma przeważające poparcie
pewnie i tak wkrótce tych wszystkich dyspozytorów zastąpi sztuczna inteligencja