nieufny
Komentarze do artykułów: 2343
Ta moja odpowiedź dotyczy komentarza Ferdka55.oczywiście.
Co kraj to obyczaj, zapomniałeś jeszcze podać przykładu Galicji z czasów Franciszka Józefa. To dopiero była dzietność, choć ludziska z głodu padali, a dzieci umierały jak muchy. Ale my mówimy o Polsce tu i teraz, w której brak mieszkań dla młodych ludzi, stabilnego zatrudnienia, przyzwoitych zarobków to wielka bolączka, której nie zaradziła żadna władza od 1989 r., i która według mnie i według badań opinii publicznej przez różne ośrodki - prokreacji nie sprzyja . Kandydatów na męczenników coraz mniej, kandydatów do dziadowania z dwanaściorgiem dzieci w kurnej chacie oświetlonej kagankiem też prawie nie uświadczy. Takie czasy. Do pozostałych bzdur, które wypisujesz, nawet się nie odnoszę, bo na to słów brak.
Pani Laureatko! najserdeczniejsze życzenia i doczekania w zdrowiu kilkudziesięciu następnych lat! Brak mi słów zachwytu nad Pani młodym wyglądem! Jak Pani to osiągnęła? Proszę zdradzić tajemnicę!
Kyniu, aby ludzie chcieli mieć dzieci, czy to w prawicowej i katolickiej Limanowej, czy w całej Polsce, potrzebna jest systemowa, długofalowa, wieloaspektowa polityka prorodzinna, m.in. tanie mieszkania, tanie kredyty hipoteczne na zakup mieszkania, stabilna i w miarę dobrze płatna praca, dobra opieka lekarska nad matką i dzieckiem w czasie ciąży i porodu, dostępność miejsc w żłobku, przedszkolu, w szkole. Politycy tego nie wiedzą? 500 plusy to o wiele za mało dla znaczącego podwyższenia dzietności, chociaż w bardzo wielu przypadkach są znaczącym wsparciem dla rodzin z dziećmi.
Nie tylko prezes nie ma dzieci, coraz więcej młodych ludzi nie chce mieć dzieci i to jest smutne, ale zrozumiałe w kontekście mojej powyższej wypowiedzi.
Małe miasta i miasteczka, gminy nie są samotnymi wyspami, są częścią krwioobiegu zwanego państwo, jeśli by państwo porównać do żywego organizmu, Skoro więc od lat choruje państwo na szczeblu centralnym, czyli powiedzmy mózg tego organizmu, to nie sposób pomniejszym organom - miastom, miasteczkom , gminom- odciąć się od mózgu i samodzielnie radzić sobie z zagrożeniem i chorobą, w tym wypadku ze starzeniem się społeczności, bo to po prostu niemożliwe.
Cała Polska się kurczy i starzeje, może poza największymi miastami, to wg mnie skutki antypolskich rządów na szczeblu centralnym od 30 lat: zniszczenie polskiej gospodarki po 1989 r, w tym przemysłu lekkiego i ciężkiego, a tym samym spadek setek tysięcy miejsc pracy, wypędzenie na emigrację ponad 2 mln młodych Polaków, brak tanich mieszkań komunalnych dla młodych, brak stabilnej dobrze płatnej pracy, śmieciówki, ustawiczne straszenie wojną itp. kto w takich warunkach chce się rozmnażać? Kto chce skazywać swoje dzieci na biedę, bezrobocie, życie w przeludnionym mieszkaniu. Dzieci są dzisiaj dla bogatych. a tych nie można w Polsce liczyć w dziesiątkach milionów.
Kochani Forumowicze! Żaden/żadna z Was nie wspomina, że wszystkie podwyżki dla samorządowców zostały w majestacie prawa dozwolone ustawami ( 2008 r. 2021 r. wraz z późniejszymi zmianami), Rozporządzeniami Rady Ministrów (ostatnie z 25 X2021 r.), więc są zgodne z prawem, a obecna koalicja rządowa nie poczyniła żadnych zmian w tym prawie. Czym się więc różni od PiS? To taka uwaga dla miłośników obecnej koalicji. To nie znaczy, że takie podwyżki nie wywołują oburzenia w kontekście zarobków miesięcznych przeciętnego Polaka. Drodzy samorządowcy, powinniście traktować swoje stanowiska jako misję społeczną i honor a nie źródło dobrego zarobkowania, bo to budzi powszechny niesmak, łagodnie rzecz ujmując.
I ostatnie pytanie: dlaczego na własnej działce w odległości bezpiecznej od domów nie można spalać suchych, pociętych gałęzi np. krzewów malin zakażonych grzybem, suchych rozdrobnionych gałęzi gałęzi pozyskanych z przyciętych we własnym ogródku drzew, itp. Co z nimi zrobić, skoro gminy nie chcą takich odpadów roślinnych odbierać? W jaki sposób takie spalanie grozi ludziom i środowisku a temu samemu środowisku nie grożą kominy domów smrodzące ciężkim węglowym dymem?
" Takie same sankcje będą grozić osobom, które nieostrożnie obchodzą się z ogniem lub NIE NADZORUJĄ MIEJSCA WYPALANIA" czytamy w powyższym tekście."Takie same restrykcje będą grozić osobom, które nieostrożnie obchodzą się z ogniem lub NIE NADZORUJA MIESCA WYPALANIA"To co w końcu? Jeśli wypalacze traw będą nadzorować wypalanie traw, to mogą wypalać? I co to znaczy nieostrożne obchodzenie się z ogniem? Do kogo będzie należeć interpretacja? Można się domyślić. Dlaczego ciągle mamy do czynienia z prawem interpretacyjnym?To co w końcu. można wypalać trawy jak się nadzoruje miejsce wypalania,a jak się nie nadzoruje, to nie?Co to znaczy nieostrożnie obchodzić się z ogniem? To czysto interpretacyjny przepis i można się domyślić po czyjej stronie będzie racja. Nie bronię wypalaczy traw ani bezmyślnych biwakowiczów przy ognisku, ale prawo powinno być konkretne i jasne, a tego dalej nie ma , jak widać.
A co z ogniskami tzw. rekreacyjnymi, można je rozpalać, czy nie? W jakiej odległości od budynków? Jaka tu obowiązuje podstawa prawna? Do kogo będzie należeć interpretacja przepisów, co jest ogniskiem rekreacyjnym, a co nie jest? kto będzie interpretował, czy suche, pocięte gałęzie bukowe to drewno opałowe, czy to muszą być szczapy z porządnego grubego pnia, które za miast na ognisko powinny wędrować na meble?
Royal30, jeden taki " zjeb", jak się wyraziłeś, wypuszczał race w ogródku sąsiadującym z moim domem w odległości 12 m, tuż przed moimi oknami, częściowo drewnianym dachem, w związku z tym mam balkony i taras pełne jakiś tekturowych odpadów po racach. Ciekawe, co na to przepisy przeciwpożarowe? Wolno to tak kilkanaście metrów od innego domu puszczać serię rac? Co na to prawo przeciwpożarowe?
To udomowiona dzicz, która uważa, że po niej choćby potop, a jutra nie będzie. Brak szacunku dla innych ludzi, dla przyrody, dla zwierząt, które też są mieszkańcami naszej planety i wg naukowców, były na niej o wiele wcześniej, niż człowiek. O zagrożeniu przeciwpożarowym nie wspomnę. No i pytanie: jak polskie prawo traktuje takie zagrożenie, gdzie są stosowne służby? Czy nie można na tę jedną noc wziąć płatnego dyżuru na szczytach najpopularniejszych gór, wyłapać i ukarać przykładnie przynajmniej część takich zjebów?
No niestety, częściowo przyznaję Ci rację.
Marcin Gortat, pytany, kiedy, jego zdaniem, zakończy się wojna na Ukrainie, odpowiedział:"Myślę, że jeszcze potrwa. Bardzo dużo osób na tym zarabia. Amerykanie są numerem jeden pod tym względem" Źródło: Sport.pl Autor: J. Trochimowicz, zamieszczono dzisiaj.Wiecie już niektórzy, po co jest wojna? Bogaci na niej nie giną, bogaci na niej zarabiają.
Nie masz racji Hiena, Wyspiański niczego takiego nie wykazywał w żadnym swoim dramacie, wmawiaj to tym, którzy twórczości Wyspiańskiego nie znają. Może raczej wspomnij coś o arystokracji polskiej, która tak świetnie się dogadywała sama ze sobą i z obcymi dworami, że zaprzepaściła wolność Polski na ponad wiek. Pańszczyzna, czyli niewolnictwo w polskim wydaniu jest hańbą dla polskiej arystokracji i szlachty, bo w żadnym innym kraju europejskim nie miała tak brutalnego oblicza. Jeśli piętnujesz mentalność niewolniczą chłopów, to powinieneś przede wszystkim napiętnować system, który czynił ich niewolnikami.
rumacajs, komuszego bobka a nawet boba twojego pokroju mnie interesują ani nie obrażają, bo taki komuszy bobek nie jest w stanie mnie obrazić ani żadnych innych przyzwoitych ludzi. Ta pani miała strasznego ojca i stryja i to rodowe dziedzictwo rzuca na nią cień i odstręcza mnie od jej piosenek. O jej popularność i reklamę dbał komuszy perelowski mainstream w Polsce, Europa Zachodnia nie ma pojęcia o jej istnieniu.
Colo, art. 379 Ustawy o ochronie środowiska.
A co on takiego zrobił? Konkrety proszę?
Powinno być oczywiście: 1868 a nie 1968. Sorry!