Oserwator
Komentarze do artykułów: 911
Mieszkancy sa powoli usmiercani lecz kogo to obchodzi. Najwazniejsze sa nadchodzace wybory i propaganda sukcesu. Mysle ,ze nie wszyscy zdaja sobie sprawe co to znaczy 1000 % przekroczenia. Ludzie nie powinni wychodzic z domow. Szkoly i przdszkola powinny byc zamkniete lub wszyscy powinni otrzymac maski przeciwgazowe. Gdzie sa poslowie, wojtowie, radni? Pewnie siedza w zamknietych pomieszczeniach i czekaja na poprawe powietrza.
Koncepcje, wizje i marzenia oderwane od rzeczywistosci. Urzednikow, a szczegolnie tych funkcyjnych wyslac w pole na 3 miesiace na bezplatny urlop, niech cos zobacza, czegos sie naucza. Zza biurka i przez okno ratusza po prostu nic nie widac.
Napisal zapytanie i wielki mi obronca. Prawnik wstawia sie za prawnikami. Gdyby wstawil sie za robotnikami, ekspedienkami, nauczycielami to bym uwierzyl w jego szczere intencje, Po prostu wybory na horyzoncie.
Madrego to i warto posluchac. Ks. Michal nabiera pokory i skromnosci. Tak trzymac.
Apeluje do budowlancow. 1. Ograniczyc przebywanie na otwartej przestrzeni. 2. Ograniczyc wysilek fizyczny. Po prostu nie wychodzic z budy. A co na to pracodawcy?
Dopoki mieszkancy nie zrozumieja, ze na gospodarzy powiatow, miast i gmin powinno sie wybierac ludzi, ktorzy juz cos w zyciu widzieli i osiagneli, dopoty beda takie kwiatki jak balneologia czy Moj Rynek. Wybudowac za publiczne pieniadze potrafi kazdy, lecz do tego, aby to jakos funkcjonowalo, potrzeba wiedzy i wyobrazni.
To wszystko jest jakies chore, nieprawdopodobne. Czy w tej gminie nie ma normalnych i rozsadnych ludzi, ktorzy zastopuja te niedorzecznosci? Jezeli im jest wszystko jedno, to niech pomysla o dzieciach i wnukach, ktore im ta bezczynnosc kiedys wygarna.
Dwie ulice na krzyz i wielkie mi miasto.
Wrocila propaganda sukcesu i to nie tylko w oswiacie. Czy nauczyciele uwierza ze jest im dobrze a bedzie jeszcze lepiej? Watpie.
Chcialbym przekazac szczere wyrazy wspolczucia.
A moze by tak szanowni radni z wojtem na czele zastawili wlasne domy? Mysle, ze byloby to uczciwe..
wartownik1 , do niedawna traktowalem Twoje wpisy jak lokalny folklor, lecz teraz zaczynam sie nad tym wszystim zastanawiac. Po cholere podwyzki oplat a pozniej jakies rekompensaty. Niech zrekompensuja bezposrednio dystrybutorom lub producentom. Faktycznie przypomina to stare czasy "wladza" dala lub "wladza" zabrala. Skad oni biora pieniadze by rekompensowac i czy zrekompensuja inne podwyzki?
Tymbark ma tradycje i mozliwosci. W zarzadzie powinni sie znalezc ludie z pasja ale i tez z glowa. Musi to byc zgrana paczka. W pojedynke nikt wiele nie zdziala.
Ryba psuje sie przewaznie od glowy. Nie bede probowal oceniac dzialan rzadu czy parlamentu, bo mam za malo danych. Natomiast z obserwacji i autopsji wiem, ze winni sa rodzice, dyrektorzy szkol, wlodarze gmin i nauczyciele. Kolejnosc nieprzypadkowa. Jezeli rodzice beda chcieli by ich pociechy byly aktywne fizycznie, to zacheca dzieci i wymusza to na szkole. Dyrektor, aby temu sprostac, wymusi na wladzach gmin stworzene odpowiednich ku temu warunkow i nauczyciela wf-u nie bedzie traktowal jak piate kolo u wozu. Dopiero po spelnieniu tych warukow swoja pozytywna role moze odegrac nauczyciel. Najlatwiej od razu wine przypisac "biednemu" doslownie i w przenosni nauczycielowi. Nie jestem nauczycielem.
Mieszkancy Laskowej postawili na "politykow" tzw. "dobrej zmiany". Oby wyszlo im to na dobre. Niestety przewaznie liczy sie polityka i dobro partii a nie ludzie. Obym nie mial racji.
Dlaczego w naszych warunkach klimatycznych strategiczne drogi remontuje sie w zimie? Przeklenstwo, glupota czy sabotaz.
Zamiast dwugodzinnego obiadu w restauracji, wizyta u dobrego fizjoterapeuty. Cenowo wyjdzie podobnie a korzysci nieporownywalne.
Tak, tak, niech odpocznie. Im mniej go bedzie widac i slychac, tym dla nas lepiej. Niech zachowa sie z klasa, i nie doradza Urydze.
Bycie dobrym gospodarzem gminy to nie to samo co brylowanie na salonach politycznych, oj nie to samo.
To nic nowego. Tak bylo rowniez za czasow PZPR. Tamto minelo to i to prz.eminie. Dluzej klasztora niz przeora.