111ksiadz
Komentarze do artykułów: 1562
Euzebio-chodzi mi o ten'ckliwy katolicyzm',pokazówki,hegemonię jedynie słusznej wiary-religii.Np:niektóre uroczystości religijne i obecność w nich polityków,którzy nie umieją się nawet przeżegnać,ale tak trzeba,bo Biskup zaprosił,bo udaje się tam sam szef partii.Jak to nazwać? Tusik-trochę nie tak.Wydaje mnie się,że wplątałeś w to wszystko:tęsknotę,nostalgię,rozłąkę.Byłem za granicą bardzo długo,do kościoła też chodziłem,ale po tych doświadczeniach mam mieszane uczucia(szczególnie po zachowaniu duchownych i polskich wiernych).Dlatego przeniosłem się do Kościoła,do którego uczęszczali tubylcy.Pisałem o tym w temacie'po co nam biskupi'.Urywkami Biblii nie będę się z Tobą przebijał(pomyślisz,że jestem Jehowa).Zamknij się w izdebce i módl się do Boga,który jest w ukryciu,a Bóg,który jest w ukryciu odda tobie.Może nie dosłownie,przepraszam -nie mam w tej chwili Pisma Świętego przed sobą.Może coś na temat,cichości i pokory serca?Pozdrawiam.
Gratuluję-chociaż nie jestem,aż takim znawcą.Zaintrygowało mnie co innego.Zachowanie'Pani Profesor',zaraz ndst!Nie mogła np:Tusik chyba nie byłeś za bardzo przygotowany,proszę sam przeczytać własne dzieło-wyjątkowo nie będę cię oceniać!Korona by z głowy nie spadła 'Pani Profesor'a Ty jak byś 'urósł'?
Tak,wiara nierozerwalnie połączona z nadzieją.Kto mówi,że w nic nie wierzy opowiada bzdety.Wiara-wyznanie,światopogląd-to osobista intymna sprawa każdego,mam ją w sercu.Jak pisze Tusik...ważne,żeby czuć,co się robi...jak się żyje.Dlatego dla mnie trochę dziwne,że przywódcy KK,wręcz nakazują afiszowanie.
No i się zaczęło.Poszły konie po....na razie z falstartem.Nie powiem nic odkrywczego,największe szanse ma kandydat PIS i niezależny,którego poprze sekretarz.I,to właśnie sekretarz będzie miał największy jebus,bo będzie naciskany z tych dwóch stron.
Ot i wszystko! Zbiórka zbędna.
Rolą mediów jest'wiercić dziurę' i 'szczypać władzę',jeśli nie rozumieją tego to 'na drzewo'!
Na ten temat napisano już tyle(ja też),że opadają nie tylko ręce.Intrygują mnie jednak poruszone dwie rzeczy przez TOP-a.Dlaczego p.burmistrz nie rozmawia z TOP-em(nie musi się umawiać na gorzałę),jak kontakt z mediami jest jego obowiązkiem,chociaż przez rzecznika.I drugie-na co liczy obecna władza.Na to że Limanowianie dostaną nagłej amnezji,czy na to,że akuratnie w dniu wyborów kilku jeszcze trzeźwych Romów zagłosuje na nich?
A może nieudaczne urzędasy i sukienkowi,opłacą ekshumację i zostanie godnie pochowany w Mszanie Dolnej?
Nigdy nie miałem usuniętych postów na tym portalu.Dwa razy mnie poniosło-przepraszam.Obraziłem Krusha i Drugiego nie pamiętam-przeprosiłem!Jak się dalej gniewają to spróbuję Ich zaprosić na Kanary lub Malorkę.
Trelemorele-niegrzecznie,pozwolę sobie odpowiedzieć za JACE.Jest to duży problem i bardzo delikatna sprawa,ze względu na brak dowodów i celową amnezję starszych ludzi,którzy byli świadkami tych haniebnych faktów.Rozmawiałem z kilkoma osobami-twierdza:po co poróżniać się z sąsiadami,po co rozdrapywać rany.Jestem odmiennego zdania,ale zdaję też sobie sprawę,że wnuki nie są winne za czyny dziadków.Sprawa ta nie jest załatwiona i nie dotyczy to tylko Limanowej.Oprawcy chodzą po ulicach i mają czelność patrzeć w twarz ofiarom.Można by to było załatwić,chociaż tak jak w byłym NRD-owie i byłby spokój,chociaż wszystkim i tak by się nie dogodziło.
Plugin-zgadzam się z Tobą,ale tylko po części.Ci o których piszę wyżej kolaborowali,byli nadgorliwi(nadgorliwość czasem gorsza od faszyzmu).Temat zresztą rzeka.A co robił Kard.Meisner,co B16?
Bardzo smutne i przygnębiające,ale żadnych wniosków-strach,bojaźń,kolaboracja.Pytam,ilu Limanowian zostało zakatowanych w latach 1945-1965 przez milicjantów i SB-eków Limanowskich-o tym cicho!Zmarli na zawał serca podczas przesłuchania,zamarzli(w lipcu)po spożyciu alkoholu.Dzieci i wnuki oprawców chodzą po limanowskim rynku!Po tym samym rynku spacerują też dzieci i wnuki ofiar.Dziwię się tym drugim-może chcą nastawić drugi policzek.Jak zginął pan W. pan S.-starsi mieszkańcy na pewno pamiętają.
Sławeczku!-to co piszesz to demagogia,oj!coś Ci się chyba'odkleiło'.Przecież Jarusiowi chodzi li tylko o pomniki dla swojego brata-reszta,pozostałe 95ofiar katastrofy(mordu,jak nazywają obłąkani)to zero.
Bardzo mądra wypowiedz.Nie znam tego Pana,ale to chyba'łebski facet',brawo-powodzenia.
Po zachowaniach nawiedzonych koczowników pod krzyżem w Warszawie i wypowiedziach w mediach oszołomów z pewnej partii,przyszedł mi do głowy pomysł całkiem odlotowy: w Kwakowie na Każdej z kamienic stojącej przy ulicach,którymi przechodził kondukt żałobny z św.pamięci parą powinny być wmurowane tablice upamiętniające to wydarzenie a na każdym skrzyżowaniu pomnik lub chociaż obelisk z Królem Lechem Wielkim.
Nie utożsamiam się z takim rządem,prezydentem,episkopatem,którzy pie....się z dziadostwem jak mama z łobuzem i ulegają fanaberiom oszołomów:Jarusia i Tatusia z Torunia.
Żałuj,trzeba było być osobiście.
Policja wyjaśnia,jak mieszkańcy napiszą doniesienia-policja wyjaśni.
Przecież nie krytykuję,bo nie dałem ani grosza,ale swoje zdanie mogę wypowiedzieć.Ten portal nie jest tylko dla 80%nawiedzonych oszołomów,ale i tych 20%poje.....chrześcijan.Nie ubliżając nikomu-kapliczki są przepiękne,tylko tych wiernych coś wczoraj było mało-cieniutko,cieniutko.Widziałem natomiast tych cudownie nawróconych i tych którzy normalnie prawie nigdy do kościoła nie chodzą.Oni twierdzą że są wierzący nie praktykujący-jest ktoś taki w ogóle?
Taki list można było napisać już wcześniej i nie do redakcji a dalej z mocnym podkreśleniem,że WŁADZE MIASTA i SUKIENKOWY zachowuje się tak samo jak RODZINA DONGA a POLICJA LIMANOWSKA jeszcze gorzej jak ta rodzina-skandalicznie.